ctr partner

czy szczepionka na A/H1N1 zabija?

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że leków na grypę nie zabraknie i podkreśla, że rząd nie zdecyduje się na zakup szczepionek na grypę A/H1N1, jeśli nie będzie mieć pewności, że są w pełni bezpieczne. Jak podkreślił wiceminister zdrowia, w jednym z krajów cztery osoby zmarły po przyjęciu szczepionki.
Posłowie wysłuchali informacji o działaniach rządu w sprawie przygotowań do walki z grypą AH1N1 oraz z grypą sezonową.

- Ilość leków na grypę, które zgromadzone są w hurtowniach, jest wystarczająca. Gwarantuję, że leki, które są w hurtowniach – zatrzymane w nich decyzją ministra zdrowia na potrzeby leczenia chorych w szpitalach – wystarczą nawet w przypadku ziszczenia się najczarniejszych scenariuszy – przekonywał wiceminister zdrowia Adam Fronczak.

Podkreślił, że komitet pandemiczny rekomenduje rozpoczęcie szczepień, ale dopiero po uzyskaniu pełnej informacji na temat bezpieczeństwa i skutków ubocznych szczepionek.

Minister zdrowia Ewa Kopacz podkreśliła, że jej wątpliwości co do zakupu szczepionki nie biorą się z uporu. – Mamy wiedzę, jakie są klauzule w umowach, które podpisywały inne państwa, jakie są klauzule w zaproponowanej nam umowie. Departament prawny znalazł tam ponad 20 punktów spornych. Jak zadaję pytanie: czy rząd ma zawierać umowy korzystne dla obywateli, czy dla interesów firm farmaceutycznych? – mówiła Kopacz.

Fronczak dodał, że w opinii komitetu szczepionka na grypę A/H1N1 powinna być wprowadzona na rynek otwarty: do hurtowni i aptek, ale dopiero po uzyskaniu pewności co do jej bezpieczeństwa i skutków ubocznych. Poinformował, że kwestia postępowania koncernów farmaceutycznych produkujących szczepionkę – które nie chcą jej sprzedawać na otwartym rynku, jedynie bezpośrednio rządom poszczególnych państw – zostanie poruszona na forum Unii Europejskiej.

Kopacz przypomniała, że przeciwko grypie powodowanej przez wirusa typu A/H1N1 są trzy szczepionki, różnych firm, z których każda ma inną obecność substancji czynnych, ale wszystkie traktowane są tak samo, co jej zdaniem powinno być zastanawiające. Zaznaczyła, że w przypadku żadnej z nich nie ma mowy o skutkach ubocznych, choć powodować je może każdy lek. – Skoro to ma być taki cudowny i bezpieczny lek, bez żadnych skutków ubocznych, dlaczego firma nie chce go wprowadzić na rynek, nie chce wziąć za niego odpowiedzialności? – pytała Kopacz.

Podkreśliła, że jej dotychczas przeprowadzone badania kliniczne leku nie wystarczają. – Chcę mieć wiedzę, która pozwoli mi zarekomendować tę szczepionkę przed ukończeniem negocjacji – powiedziała.

- Proszę Wysoką Izbę o wsparcie dla ministra, który chce być wyjątkowo odpowiedzialny i ostrożny, jeśli chodzi o życie polskich pacjentów. To wy byście zarzucali mi niestaranność, brak wyobraźni, gdyby coś poszło nie tak – podkreśliła minister zdrowia, zwracając się do posłów.

Fronczak zaznaczył, że jeśli chodzi o szczepionkę na grypę A/H1N1, nie ma w Europie spójności w podejściu do problemu. – WHO i Komisja Europejska ją zalecają, ale odpowiedzialność za to, co się dzieje w danym kraju, bierze minister zdrowia – mówił. Jego zdaniem z umowy muszą zniknąć zapisy o tym, że firmy nie biorą odpowiedzialności za skutki szczepień. – Nie możemy zgadzać się na sytuację, że każe nam się wziąć odpowiedzialność za ten lek, choć go nie produkowaliśmy – uznał Fronczak.

- W jednym z krajów, który zakupił dużą ilość szczepionki, dwie osoby zmarły z powodu AH1N1, a cztery osoby – po przyjęciu szczepionki – dodał.

Fronczak podkreślił, że jeśli chodzi o liczbę zachorowań na grypę sezonową, sytuacja w Polsce nie odbiega od tej z lat ubiegłych; w niektórych regionach liczba zachorowań jest nawet mniejsza niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Poinformował, że w tym sezonie do 31 października odnotowano ponad 41 tys. przypadków zachorowań na grypę sezonową. Dodał, że w sezonie 2006/2007 było ich 349 tys., w sezonie 2007/2008 – 235 tys., a w sezonie 2008/2009 – 543 tys.

Natomiast – jak podkreślił Fronczak – dotychczas zachorowań na grypę A/H1N1 było 193. – Od kwietnia przebadano ponad tysiąc próbek; pacjentów, u których potwierdzono obecność wirusa, na początku hospitalizowano, potem okazało się, że przebieg choroby jest tak łagodny, że pacjentów odsyłano do domu, hospitalizowano jedynie pojedyncze przypadki – mówił Fronczak.

Przypomniał, że rocznie na grypę sezonową choruje ponad miliard ludzi, umiera ok. miliona. Przypadków grypy powodowanej wirusem A/H1N1 odnotowano na całym świecie ok. 431 tys.

- Przypadków grypy A/H1N1 jest znacznie mniej i śmiertelność jest niższa. To grypa sezonowa jest poważnym problemem, z którym zmagamy się od wielu lat – podkreślił wiceminister.

Dodał, że od pierwszych informacji o nowej grypie komitet pandemiczny zebrał się osiem razy. Przypomniał, że do głównych zadań komitetu należy opracowywanie i aktualizacja polskiego planu pandemicznego, przekazywanie wniosków do realizacji poszczególnym instytucjom i urzędom, monitorowanie sytuacji w kraju i na świecie, opracowywanie strategii, ocena zagrożenia i opracowywanie zdań dla poszczególnych służb. Podkreślił, że komitet uważnie analizuje sytuację na Ukrainie i za naszą wschodnią granicą.

Podczas debaty posłowie pytali m.in. o dostępność leków, zwracali uwagę, że w wielu regionach kraju brakuje maseczek na twarz oraz środków przeciwwirusowych i szczepionek na grypę sezonową. Wyrażali także wątpliwości, czy Polska dysponuje odpowiednią ilością leków, by leczyć chorych w szpitalach w przypadku nagłego wzrostu zachorowań. Padało także wiele pytań na temat szczepionki – posłowie kwestionowali zasadność wątpliwości polskiego rządu odnośnie zakupu szczepionek, podnosząc fakt, że wiele krajów europejskich już się na ten zakup zdecydowało. Posłowie sugerowali, że rząd zwleka z kupnem szczepionek z powodu braku pieniędzy.

źródło onet.pl



Dodaj odpowiedź

Protected by WP Anti Spam